100 lat posługi kapłańskiej
Zdzisław Malczewski TChr
Tegoroczny początek wiosny kurytybskiej
był pełen niespodzianek. Może adekwatnie należałoby
użyć wyrażenia, że ostatnio pogoda jest bardzo
rozkapryszona. Zresztą, jak sami mieszkańcy tego miasta
podkreślają, czasem w jednym dniu mamy trzy pory roku. Kiedy jednak
pamięcią wracam do niedawnych przeżyć religijnych, jakie miały
miejsce w tym szczególnym dla Polonii brazylijskiej mieście, to powinienem
– gwoli sprawiedliwości napisać, że Niebo było szczególnie
solidarne. Wobec samych świętujących, jak też wspólnot
parafialnych, gdzie odbywały się uroczystości jubileuszowe.
Niedziela, 25 października br. jest dniem
jubileuszowego świętowania 50. lat życia kapłańskiego
ks. Stanisława Jamróga TChr. Wyjątkowo poranek tego dnia zapowiada się
dobrze. Nie będzie zimna i deszczu. A to już dobrze, jak na tę
rozkapryszoną porę roku. Plac przed nowoczesnym kościołem
parafialnym św. Piotra i św. Pawła powoli zapełnia się
samochodami i ruch wiernych. Jak
często podkreślają w rozmowach Brazylijczycy:
najpoważniejszą instytucją w tym kraju jest Kościół
katolicki. Tylko w jego świątyniach wyznaczone na odpowiednią
godzinę Msze św. rozpoczynają się punktualnie. Umów
się z kimś na jakąś godzinę, a sam się przekonasz
o ważności punktualności w życiu mieszkańców tej
ziemi. Lepiej jeszcze udać się na uroczystość
ślubną na godzinę zaznaczoną w zaproszeniu, a przekonasz
się, jest „czymś normalnym”, że pani młoda spóźni
się 30 minut, czy 45 minut. A w świątyni byli już punktualnie
krewni, świadkowie, czy zaproszeni goście weselni. Uczyniłem
tę dygresję, aby nasi czytelnicy nie znający brazylijskiej
rzeczywistości nie dziwili się, kiedy będę pisał,
że punktualnie o godz. 10, 30 rozpoczęła się procesja
wejścia. Wśród koncelebrujących księży znajduje
się sam dostojny jubilat oraz emerytowany metropolita Kurytyba arcybiskup
Pedro Fedalto. Podeszły w wieku, mający już swoje dobrze
przeżyte 83 lata. Od wielu, wielu już lat, od kiedy poznałem
arcybiskupa, podziwiam u niego dokładną i szczegółową
pamięć. Kiedy, podszedłem
do niego, aby się przywitać, wypowiedział moje imię (trochę,
(trochę?) sportugalszczone), moją posługę prowincjała
i podziękował za regularne wysyłanie mu czasopisma polonijnego „Projeçőes”,
wyrażając zarazem podziw, skąd znajduję autorów i tyle tekstów
związanych z polską imigracją w Brazylii. Takie chwile są
sympatyczne. Podeszły w wieku arcybiskup pamięta z takimi
szczegółami człowieka, wydarzenia… Dla mnie osobiście,
arcybiskup Piotr Fedalto jest wzorem pasterza i biskupa, który poprzez
ojcowskie podejście do spotkanego człowieka, swoją dobrocią
i serdecznością, potrafi zdobywać i przyciągać dusze
do Pana i Jego Kościoła!
Przed rozpoczęciem Eucharystii miejscowy
proboszcz, ks. Alceu Zembruski TChr kieruje słowo powitania do wszystkich
zebranych. Szczególne słowo serdecznego powitania kieruje do jubilata oraz
arcybiskupa.
Mszy św. koncelebrowanej przewodniczy
arcybiskup Pedro Fedalto. Oprócz jubilata ks. Stanisława koncelebruje 4
chrystusowców. Uczestniczący w liturgii wierni aktywnie
włączają się w sprawowane misterium naszej wiary. Grupa
muzyczna w sposób dyskretny podtrzymuje rytm śpiewanych pieśni.
Podczas homilii arcybiskup Fedato – nawiązując do obchodzonego w
całym Kościele Roku Kapłańskiego - przybliżając postać św.
Jana Vianneya i niektóre fakty z jego pracy duszpasterskiej nawiązywał
do różnorodnej działalności dostojnego jubilata.
Pod koniec Mszy św. zabiera głos przedstawiciel parafii,
który w imieniu wspólnoty wyraża podziękowanie ks. Stanisławowi
za wieloletnią różnorodną pracę u początków parafii.
Ks. Stanisław był pierwszym proboszczem nowej parafii utworzonej z części
parafii św. Jana Chrzciciela. Ustawia się długa kolejka
wiernych, którzy poprzez gest wręczonego bukietu kwiatów, czy prezentu,
pragnęli wyrazić swoje podziękowanie dla zasłużonego
duszpasterza. Po odebraniu życzeń, Czcigodny Jubilat pragnie wypowiedzieć
swoje słowa wdzięczności. Zaledwie po wypowiedzeniu kilku
zdań, pod wpływem wielkiej emocji, głos mówcy załamał
się i nastała wielka cisza. Zgromadzeni w świątyni spontanicznie
włączyli się w to niewyrażone dziękczynienie poprzez
burzliwe i długie oklaski. Błogosławieństwo arcybiskupa
oraz koncelebrujących kapłanów kończy uroczystą Mszę
św. dziękczynną.
W salonie
parafialnym odbywa się druga część jubileuszowego
świętowania. Parafialnie, zaproszeni goście wypełniają
obszerny salon. Podczas obiadu serwowano różne napoje chłodzące.
Godnym podkreślenia jest fakt, iż pod wpływem duszpasterstwa
trzeźwości, w różnych inicjatywach wspólnotowych parafii, nie
podaje się napojów alkoholowych; nawet nie serwuje się niskoprocentowego
piwa. Ostatnim akcentem jubileuszowego
bankietu jest podzielenie tortu przez dostojnego jubilata i serdeczny,
wdzięczny polski śpiew „Sto lat” oraz brazylijskie głośne
„Parabéns”!
Drugie jubileuszowe świętowanie odbywa
się 8 listopada br. w sąsiedniej parafii, czyli u św. Jana
Chrzciciela. Ks. Benedykt Grzymkowski TChr, posługujący w parafii
już czwarty rok, wraz z wiernymi oraz zaproszonymi gośćmi
świętuje swój jubileusz 50. lecia kapłaństwa.
Najpierw, od wczesnych godzin rannych,
straszyło nas niebo ciemnymi chmurami. Z czasem, czym bliżej godz.
10,oo słońce stawało się coraz bardziej pewne siebie.
Punktualnie o godz. 10,oo rozpoczyna się uroczysta procesja. Po
dojściu ministrantów, szafarzy i koncelebrantów z Jubilatem do prezbiterium,
miejscowy duszpasterz kieruje słowa powitania do Jubilata, zaproszonych gości:
konsul generalnej RP w Kurytybie, Doroty Barys; przedstawiciela arcybiskupa,
ks. kan. Genivaldo; ks. Kazimierza - ekonoma Prowincji, przedstawiciela Rady
Municypalnej miasta Kurytyby, radnego Tita Zeglina (o polskich korzeniach
etnicznych), prezesa „Braspol”, inż. Rizia Wachowicza, zaproszonych
parafian z parafii św. Piotra i Pawła, naszych parafian. Jubilat z
drżącym głosem rozpoczyna obrzędy Liturgii św.
Okolicznościową homilię wygłasza wikariusz generalny
archidiecezji ks. Kan. Genivaldo. W swoim rozważaniu w nawiązaniu do
czytań niedzielnych ukazał nam piękno wierności kapłańskiej
oraz wspólnoty parafialnej obchodzącej 44 lata ustanowienia kanonicznego. W
trakcie akcji liturgicznej odczuwało się ducha skupienia wiernych,
nie zapominając o wzruszeniu i powadze Dostojnego Jubilata. Słowo
wdzięczności wobec Boga, jak też Jubilata wypowiada
przedstawiciel wspólnoty parafialnej. Ustawia się długa kolejka 50.
dzieci z katechezy niosących w darze Jubilatowi 50 pięknych, czerwonych
róż. Daje się wyczuć - panujący w świątyni -
klimat wzruszenia. Kolejny mówca, to
prezes „Braspolu”. Jak zawsze w takich sytuacjach inż. Rizio Wachowicz
wykazuje się pięknem i bogactwem
elokwencji brazylijskiej o czułym polskim sercu. „Braspol”
przekazuje w darze piękną stułę z polskimi elementami
religijnymi. Ustawia się kolejka przedstawicieli parafian
składających Czcigodnemu Jubilatowi kwiaty i prezenty. Przemawia
także ks. Kazimierz Przegendza TChr – ekonom naszej Prowincji.
Dziękuje imieniem wspólnoty zakonnej za tyle lat wierności i
różnorodnych funkcji pełnionych w Kościele i zgromadzeniu.
Ostatnie słowo i życzenia od miejscowego duszpasterze kierowane do Drogiego
Jubilata i niezmordowanego współpracownika! Wręczył Jubilatowi
prezent-niespodziankę!
Klamrą zamykającą przemówienia
są słowa samego Dostojnego Jubilata! Odczuć można było
jego wzruszenie. Jednak siła opanowania towarzyszyły przez cały
czas składania podziękowań. Uroczysta liturgia Mszy św.
kończy się błogosławieństwem i życzeniem dobrego
festynu. Przy wyjściu ze świątyni ministranci rozdają
pamiątkowe, jubileuszowe obrazki.
Czcigodny Jubilat pozostaje przez pewien czas w
świątyni odbierając przejawy życzliwości i
wdzięczności od wielu, wielu osób cierpliwie oczekujących w
kolejce…, aby móc przybliżyć się do Złotego Jubilata. Ile
zdjęć, ile póz do obiektywu aparatu tak Jubilata, jak też i bliskich
mu osób…
W salonie parafialnym serwowany jest obiad. Jubilat,
zaproszeni goście zasiadają za odświętnie przystrojonymi
stołami. Parafianie mają także przygotowane stoły, przy
których mogą ucztować ze swoimi rodzinami. Na obiad przybywają
dwaj nasi sąsiedzi: wiceprowincjal ks. Alceu Zembruski TChr z parafii św.
Piotra i Pawła oraz ks. proboszcz Jan Nowiński TChr z parafii Matki
Boskiej z Nazaretu. W salonie panuje atmosfera braterstwa, radości i
wzajemnej życzliwości.
Dopiero pod koniec niedzielnego
świętowania, niebo nie potrafiło utrzymać nagromadzonych ciężkich
chmur…, rozpoczęło się długie padanie deszczu! Dzięki
Bogu obchody jubileuszowe przebiegły przy słonecznej pogodzie.
Wierzę, że w kolejnych dniach, nie tylko
dla naszych Drogich Jubilatów, ale także
dla naszych Polonusów i obydwóch wspólnot parafialnych, były momenty
powrotu myślami do przeżytych uroczystych, świątecznych,
jubileuszowych chwil. Bowiem złoty
jubileusz kapłaństwa nie przeżywa się tak często… i
jest za co dziękować Bogi i ludziom… Drogim naszym Jubilatom
Stanisławowi i Benedyktowi życzymy długich, długich lat
posługi przy dobrym zdrowiu i w otoczeniu dobrych, życzliwych
ludzkich serc!