Polonia w Orle
Białym współcześnie.
Analiza
przeprowadzonych badań
Zdzisław Malczewski TChr
O istnieniu kolonii polskiej w Águia Branca (Orle
Białym), w stanie Espírito Santo dowiedziałem się podczas studiów
seminaryjnych w Towarzystwie Chrystusowym dla Polonii Zagranicznej w Poznaniu.
Poczytuję sobie za przywilej i zarazem za wielkie szczęście,
że w tamtym okresie formacyjnym w nowicjacie i seminarium spotykał
się z nami regularnie ks. Ignacy Posadzy, współzałożyciel
naszego zgromadzenia zakonnego. W konferencjach wspominał o swoim pobycie
w Brazylii w 1929 i 1930/31. Owocem podróży do Brazylii i przeprowadzonych
przez niego wizyt duszpasterskich w polskich koloniach jest książka
„Drogą pielgrzymów”[1].
Gwoli sprawiedliwości trzeba stwierdzić,
że polska grupa imigracyjna w Orle Białym zasłużyła
sobie na to, że poświęcono jej kilka opracowań
książkowych[2].
Właśnie podczas tych konferencji, ks. Ignacy
Posadzy wspominał - z jemu właściwą fascynacją i
polotem poetyckim – o polskich emigrantach kolonizujących region Orła
Białego, których odwiedzał w początkach ich zagospodarowywania
się w nowej ojczyźnie. Swój kilkutygodniowy pobyt wśród emigrantów
w Águia Branca opisał dosyć obszernie, poświęcając im
24 strony swojej książki. Informacje werbalne, jakie nam
przekazywał w początkach formacji zakonnej ks. Ignacy Posadzy,
pogłębiłem sobie poprzez lekturę jego książki.
Będąc już tutaj, w Brazylii wielokrotnie słyszałem o
bohaterskich Polakach rozpoczynających w trudnych warunkach swoją
epopeję w kolonii Águia Branca, w stanie Espírito Santo. Niestety, z
różnych powodów nie udało mi się osobiście poznać tej
społeczności polonijnej znacznie oddalonej od polskich skupisk
położonych w południowej części Brazylii. Dopiero,
kiedy pełniłem funkcję prowincjała zgromadzenia,
postanowiłem odwiedzić ten region, kolonizowany od 1929 r. przez
Polaków. Owocem moich odwiedzin i pobytów w Águia Branca było kilka artykułów
popularno-naukowych, reportaży, które znalazły się różnych
polskich publikacjach, jak również w jednej z moich książek[3]. Przed trzema laty
miałem możliwość uczestniczenia w inauguracji Domu
Polskiego w Orle Białym (18 luty 2006 r.). W reportażu z tej uroczystości
napisałem wówczas: „Kiedy odwiedzam Águia Branca, zawsze ulegam
fascynacji… urodą krajobrazu. Jednak historia, mozaika i
żywotność tej specyficznej społeczności polonijnej w Águia Branca jest jeszcze bardziej
fascynująca. Emigranci polscy kolonizujący region Águia Branca byli
bardzo oddaleni od innych polskich skupisk. W tych warunkach zmuszeni byli do
szybszej asymilacji, aniżeli ci rodacy, którzy osiedlili się na
południu Brazylii. Polacy i ich potomkowie poprzez zawierane związki
małżeńskie wchodzili w nowe konstelacje etniczne. Stad też
ukształtowała się przepiękna mozaika społeczności
polonijnej w Águia Branca. Związki małżeńskie:
polsko-brazylijskie, polsko-murzyńskie, polsko-indiańskie
przyniosły owoc w postaci nowego Brazylijczyka utożsamiającego
się ze swoimi polskimi korzeniami. Dobrze się stało, że
właśnie ta jakżeż inna, ale zarazem bogatsza kulturowo,
społeczność polonijna znalazła przychylną
odpowiedź ze strony Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, która w imieniu
Narodu Polskiego obdarowała ją pięknym, funkcjonalnym „Domem
Polskim”. Dom ten będzie z pewnością prawdziwym, otwartym domem
dla wszystkich, którym drogie są wartości polskiego dziedzictwa. W
Águia Branca zakorzeniły się one bardzo głęboko. Oby jak
najdłużej…. Dla dobra polskiej i brazylijskiej symbiozy kulturowej”[4].
Rzeczywistość społeczności polonijnej
w Águia Branca, którą obserwowałem i postrzegałem podczas moich
kilku pobytów, nie była jednak
pełna. Nie przynosiła mi pełnej satysfakcji z
dokładniejszego jej poznania. Dlatego też w moim zainteresowaniu tą
specyficzną społecznością polonijną
pragnąłem poznać głębszą jej
rzeczywistość, a mianowicie: na ile zachowała się jeszcze
tożsamość polska wśród członków tej grupy etnicznej. W
tym też celu przygotowałem specjalną ankietę, która
została rozprowadzona wśród potomków polskich imigrantów pod koniec
2008 r.[5].
Spodziewam się, że usystematyzowanie
otrzymanych odpowiedzi ukaże nam tę społeczność
polonijną od wewnątrz, czyli jak ona sama siebie postrzega oczyma
poszczególnych jej członków.
§ Na pierwsze pytanie: czy respondent posiada polskie
pochodzenie, zdecydowana większość odpowiedziała: tak.
Niektórzy jeszcze dodawali, kto przybył z Polski (rodzice,
dziadkowie). Jedna osoba
zaznaczyła, że jest Polką w drugim pokoleniu. Znalazła
się też odpowiedź przecząca, gdzie osoba wyznaje, że
jest Brazylijką, ale ma związek ze społecznością
polonijną poprzez przynależność do polskiego cmentarza.
Dwie osoby odpowiedziały negatywnie, ale zaraz dodając, że
współmałżonek jest polskiego pochodzenia.
§ W przypadku pozytywnej odpowiedzi, gdzie respondent
stwierdzał, że jest polskiego pochodzenia, kolejne pytanie
brzmiało: kto z rodziny był Polakiem? Odpowiedzi były
następujące: jedna osoba podaje, że jest Polką, która
mając 2 lata przyjechała do Águia Branca z rodziną (rodzice,
brat); rodzice (13) [niektórzy podawali pełne nazwiska lub imiona
rodziców, albo dodawali, że rodzice przyjechali będąc
dziećmi]; dziadkowie (8); (respondent dodał jeszcze, ze teść
był Polakiem); dziadkowie po stronie ojca (3); pradziadkowie po stronie
ojca; dziadek, dziadek po stronie ojca, matka (1); ojciec (6); (respondenci
dodali uzupełnienie: ojciec miał: 3 lata, 5 lat, 7 lat, kiedy
przyjechał z Polski); inni respondenci podaje konkretną osobę:
Piotra i Annę, Joannę Ptak, Józefa, Anastácię Shicorski;
mąż (3); niektórzy respondenci
nie podali, kto z rodziny był Polakiem.
§ W kolejnej odpowiedzi respondenci podawali swoją
tożsamość. Padały następujące odpowiedzi:
- jestem Polakiem/Polką (6), [jedna osoba, której dziadek
przyjechał z Polski podaje, że uważa się za Polkę];
- jestem polskiego pochodzenia (23). Jedna osoba
uzupełniła jeszcze, że często czuje się Polakiem;
- jestem Brazylijką (2) [jedna kobieta wyszła
za mąż za osobę polskiego pochodzenia, druga związana jest
z cmentarzem polskim];
- jestem Brazylijczykiem, posiadającym wśród
innych, również polskie pochodzenie (8);
- jestem Brazylijczykiem posiadającym jeszcze inne
korzenie, lecz z dumą przyznaję się do polskiego pochodzenia;
- jedna osoba, pomimo, że w ankiecie podaje, że
rodzice przyjechali z Polski, to jednak nic nie podaje o swojej
tożsamości;
- kolejna osoba podaje, że jest Włoszką,
gdyż rodzice są Włochami. Dodaje jeszcze, że uważa
się za Brazylijkę (maż był polskiego pochodzenia).
§ Przy postawieniu kolejnego pytania byłem ciekaw,
jakie przejawy polskości wykazywane są w codziennym życiu. Respondenci mogli wybrać: kuchnię
polską, muzykę polską, religijność polską, inne
przejawy. Odpowiedzi były następujące:
- za kuchnią
polską opowiedziało się 15 osób. Jeden respondent dopisał,
że lubi pierogi, kiełbasę;
- sześciu respondentów podkreśliło,
że ich polskość przejawia się w lubieniu polskiej muzyki.
Jedna osoba dodała informację, że codziennie słucha
polskiej muzyki z płyt kompaktowych (CD);
- Zdecydowana większość respondentów (22
osoby) odpowiedziała, że praktykuje polską
religijność. Ponadto jedna
osoba dodała, że zna wiele polskich modlitw, prawie codziennie
słucha polskich pieśni religijnych (z CD) i kiedy odprawiane są
polskie nabożeństwa, to zawsze w nich uczestniczy. Inna zaś
osoba odpowiedziała, że ten przejaw polskiej religijności ma
miejsce szczególnie w Dniu Zadusznym. Inna zaś, że wyraża
swoją religijność brazylijską. Osobą jest wdowa
Brazylijka, która wyszła za mąż za Polaka.
Niektóre osoby zaznaczały dwa elementy. Jedna ze
starszych osób odpowiedziała, że w 80% mówi po polsku, ale nie umie
pisać, a jej religijność jest mieszana (polsko-brazylijska).
Ponadto dwóch respondentów dopisało jeszcze od
siebie, że przejawem ich polskości jest zainteresowanie polską
kulturą.
Z kolei jeden z respondentów (29 lat) napisał od
siebie w tym punkcie, że „wyczytał kiedyś, iż dwie
rzeczywistości w przejawie kultury się zachowują: język i
kuchnia. Dlatego też, polskie modlitwy, kilka polskich słów, które
znam i polska kuchnia (pierogi,
gołąbki, kiełbasa) są obecne w moim codziennym życiu”.
Natomiast 8 osób odpowiedziało, że w ich
życiu nie przejawia się żaden element polskości.
§ Z kolei chciałem
poznać, jaka jest świadomość wśród
społeczności polonijnej, jeśli chodzi o polską
kolonizację w Águia Branca. Respondenci napisali, cytuję: „Przybyli z
Europy ogarniętej kryzysem, oszukani przyrzeczeniem spotkania nowej ziemi
obiecanej; co się nie sprawdziło. Pomimo odizolowania
łańcuchem górskim (Serra dos Aimorés) nie upadali na duchu,
lecz zintegrowali się w nowej ziemi nie opuszczając swojej ojczyzny;
nauczyli mnie czegoś ważnego do życia”. „Zaledwie
mniejszość pozostała na miejscu, większość nie
potrafiła się zaklimatyzować ze względu na małe
wsparcie i klimat i się przeniosła [w inne regiony]”. „Dzięki
kolonizacji polskiej nasze miasto otrzymało nazwę dla uczczenia
orła zdobiącego polską flagę”. „Jest to kolonizacja nadal
żywa, która stara się zachować tradycje, pomimo małych
kontaktów z Polską. Część społeczności
zapomniała o początkach kolonizacji”. „Kolonizacja stała
się ważną dla rozwoju kultury”. „Kolonizacja polska stała
się bardzo ważną dla rozwoju municypium” (podkreślają
4 osoby). „Polska kolonizacja była zapomniana i opuszczona przez wiele
lat” (piszą 3 osoby). Kolejny respondent podkreśla, że
kolonizacja była opuszczona (osamotniona) i dodaje wątek bardzo
rodzinny: „moi rodzice bardzo cierpieli, gdyż brakowało pomocy. Lecz,
pomimo tego wszystkiego, dzisiaj powinniśmy – jako potomkowie - być
traktowani z większą serdecznością”. Inna osoba
zauważa, że kolonizacja była dobrze zorganizowana”. „Kolonizacja
polska była ważnym punktem w historii Águia Branca”. Kolejny
respondent opisuje trudne warunki, w jakich znaleźli się polscy
imigranci przybyli z małymi dziećmi w ten region stanu Espírito Santo
i podkreśla „dzięki ciężkiej pracy osoby te
przyczyniły się do zbudowania naszego miasta Águia Branca”.
Respondent (64 lata) wspomina również bardzo trudne warunki, szczególnie w
porze deszczowej, kiedy wody zrywały mosty i komunikacja była
zerwana. Rodziny pozostawały wtedy bez soli, nafty, używanej w
tamtych czasach, kiedy nie było energii elektrycznej”.
Kobieta w średnim wieku opisuje trudne pionierskie
warunki imigrantów, którzy dzięki wspólnemu wysiłkowi i
ciężkiej pracy zbudowali drewnianą kaplicę. Kiedy ta
uległa zniszczeniu, podjęli się kolejnego wysiłku
zbudowania nowej, służącej do dzisiaj polonijnej
społeczności. Respondentka stwierdza pod koniec swojego
świadectwa: „…pozostawili przykład dla swoich potomków poprzez
własną godność”.
Z kolei jedna osoba napisała: „Kolonizacja polska
jest bardzo obecna w naszym życiu; w końcu w naszych żyłach
płynie polska krew. Jest nie do wyrażania nasze uczucie, kiedy
udajemy się na polski cmentarz. Cała nasza historia przechodzi niczym
film. Dla nas Polaków i ich potomków, którzy mieszkamy w Águia Branca, jak
również dla licznych osób, które zawsze uczestniczą z nami w
nabożeństwie w Dzień Zaduszny, ‘cmentarz polski’ (jak jest
nazywany) jest miejscem świętym”.
Inna wypowiedź godna jest również zacytowania:
„Kolonizacja polska w Orle Białym wycisnęła znak na historii
miasta i jest częścią
naszego codziennego życia. Tradycje, zwyczaje, smaki ludowe, wymiana
doświadczeń, to wszystko jest obecne
w naszej historii i jeszcze dzisiaj po przejściu kolejnych
pokoleń, jest możliwym, aby dostrzec, w czasach modernizacji, że
istnieje coś w naszym życiu, co otrzymaliśmy w spadku po naszych
przodkach i co wyrażamy w praktyce”.
Respondentka (89 lat) stwierdza, że polska „kolonizacja
przyniosła rozwój”.
Jeden z respondentów zaznaczył, wie bardzo mało
o polskiej kolonizacji, a inny zaznacza, że woli się nie
wypowiadać na ten temat.
§ Stawiając kolejne pytanie, pragnąłem
zorientować się, na ile współcześni potomkowie polskich
imigrantów ukazują potrzebę uczestniczenia w życiu
organizacyjnym swojej grupy etnicznej. Wielu respondentów odpowiedziało,
że należą do „Stowarzyszenia polskiego w Águia Branca”, które
między innymi sprawuje opiekę nad polskim cmentarzem usytuowanym w
miasteczku (29). Dwie osoby odpowiedziały, że biorą udział
w działalności „Domu Polskiego”. Natomiast dwie osoby nie dały
żadnej odpowiedzi. Niektórzy po prostu stwierdzili, że nie
należą do żadnej organizacji (8).
W oparciu o odpowiedzi na ankietę można
wyciągnąć wniosek, że ľ społeczności polonijnej
jest zaangażowana w życiu organizacyjnym swojej grupy etnicznej.
§ Kolejną kwestią, którą chciałem
poznać: czy przedstawiciele polskiej grupy etnicznej biorą
udział w festynach, okolicznościowych Mszach św., czy też innych
uroczystościach. Z uzyskanych odpowiedzi wynika, że pokaźny
procent respondentów uczestniczy w tych wydarzeniach (29). Kilka osób
podkreślało, że uczestniczą we wszystkich
uroczystościach polonijnych, jakie są organizowane w Águia Branca.
Inni respondenci odpowiedzieli, że uczestniczą
w Mszach św. sprawowanych po polsku (2). Pięć osób
stwierdziło, że uczestniczą tylko w świętowaniu Dnia
Zadusznego na polskim cmentarzu. Jedna z osób odnotowała, że
organizowane są również obchody Bożego Narodzenia. Ponadto
podała, według mnie, bardzo interesującą sugestię.
„Potrzebowalibyśmy kogoś znającego polską kulturę, aby
przybliżył nam historię Polski. Odnoszę wrażenie,
że znamy Polskę z 1929 r. W rzeczywistości powinna być
większa łączność pomiędzy naszym Águia Branca, a
współczesną Polską” (36 lat).
Jeden z respondentów dodał jeszcze, że
uczestniczy w organizowanych obchodach polskiej kolonizacji w Águia Branca.
Dwie osoby odpowiedziały, że nie
uczestniczą w festynach i innych wydarzeniach polonijnych (83 lata i 43
lata), a jedna osoba podała, że nie uczestniczy, ponieważ nie
otrzymała zaproszenia.
Na podstawie uzyskanych odpowiedzi można
określić społeczność polonijną, jako
uczestniczącą aktywnie w różnych imprezach, jakie są
organizowane w miasteczku.
§ Z kolei, w prowadzonym badaniu współczesnej
rzeczywistości polskiej grupy etnicznej w Águia Branca,
pragnąłem się dowiedzieć na ile jej członkowie
wykazują zainteresowanie polską kulturą oraz czy posługują
się językiem polskim.
Z otrzymanych odpowiedzi ankietowych ukazuje się
następujący obraz: występuje względne zainteresowanie
polską kulturą. Wielu respondentów podkreślało, że
znają polską kulturę, uczestniczą w wydarzeniach
kulturalnych, ale niestety nie mówią po polsku. Jedna Brazylijka
stwierdza, że zna polską kulturę, ponieważ żyje
wśród ludzi polskiego pochodzenia.
Jeśli chodzi natomiast o język polski. Pewne
osoby podały, że znają ten język; jedni dobrze, inni
trochę mniej. Niektóre osoby niestety, na co dzień nim się nie
posługują. Dwie osoby odpowiedziały, że umieją
się modlić po polsku.
Niektóre osoby stwierdzają otwarcie, że nie
znają języka swoich przodków, albo, że znają tylko niektóre
słowa. Odnośnie prowadzonego aktualnie kursu języka polskiego,
osoby podkreślają, że powinien go prowadzić ktoś, kto
dobrze zna język polski, jest dobrze przygotowany i zna metodologię
nauczania języka. Jeden z respondentów zaznaczył, że ma
ciekawość poznania języka polskiego.
Zamykając ten punkt chciałbym
podkreślić ważność zaistnienia Domu Polskiego w Águia
Branca. Dom ten winien być nośnikiem i promotorem kultury polskiej i
języka polskiego. W jego pomieszczeniach winny być organizowane
kursy, spotkania, prezentacja filmów po to, aby osoby o polskich korzeniach, a
także Brazylijczycy zainteresowani bogactwem polskiej kultury mogli
poznawać – przede wszystkim – bogactwo polskiej kultury, jak też
współczesna Polskę.
§ Dla badaczy społeczności polonijnej w
świecie jest czymś oczywistym to, że obecność i
posługa polskiego księdza w danej grupie polonijnej przyczynia się
do szerzenia i zachowania, szeroko rozumianej, kultury polskiej. Historia 80
lat społeczności polonijnej w Águia Branca ukazuje, że tylko w
początkach kolonizacji, a konkretnie w 1930 r. - przez kilka tygodni - ks.
Ignacy Posadzy TChr pełnił posługę duszpasterską i
patriotyczną swoim rodakom kolonizującym ten region. Później w
okresie 1934-39 imigranci polscy mieli stałą opiekę
duszpasterską sprawowaną przez ks. Franciszka Sokoła. Przez
kolejne lata wspólnota polonijna była tylko sporadycznie odwiedzana przez
polskiego kapłana. Dopiero od 26 października 2003 r. kapłani
Towarzystwa Chrystusowego, (którego współzałożycielem był
ks. Ignacy Posadzy) prowadzą posługę duszpasterską w tej
rozległej parafii pod wezwaniem św. Józefa[6]. Od chwili objęcia
parafii przez polskich księży miejscowa społeczność
polonijna ma zapewnioną także opiekę w duchu polskiej
religijności.
Uczyniłem ten trochę obszerniejszy wstęp,
po to, aby uzasadnić kolejne zagadnienie pojawiające się w
przeprowadzonej w ubiegłym roku ankiecie. Pytanie skierowane do
przedstawicieli polskiej grupy etnicznej w Águia Branca brzmiało:
obecność polskich księży w ostatnich latach
przyczyniła się do pobudzenia polskości, czy też ta
obecność nie czyni różnicy?
Według otrzymanych odpowiedzi: obecność polskich
księży z całą pewnością bardzo pomogła w
podtrzymywaniu polskości (43 głosy). Pisze jeden z potomków:
„było dla nas wielką radością przybycie polskich
księży do Águia Branca. Jest większe docenienie naszego
języka polskiego, naszej kultury i naszej religii” (64 lata). Inny
zaś dodaje: „przybycie polskich księży do było czymś znaczącym, aby
wesprzeć wspólnotę polską w municypium Águia Branca w ocaleniu
kultury i tradycji polskich, które zaczynały zanikać. Dużo
pomogli w uzyskaniu Domu Polskiego” (67 lat). Księża nie tylko
pomogli, ale nade wszystko dodali animuszu osobom polskiego pochodzenia (55
lat) i zachęcają do podtrzymywania polskich wartości kulturowych
(83 lata). Kolejny respondent podkreśla, że „polscy księża
przynieśli ze sobą wielkie dobrodziejstwo, które pozostanie w
historii Águia Branca” (49 lat).
Jednak, jak podkreśla pewien respondent „jeden
ksiądz, aby obsłużyć parafię Águia Branca i
społeczność polonijną staje się niemożliwym. To,
co zostało zrobione jest jednak małe od czasu oczekiwania imigrantów
i ich potomków (od roku 1929) “ (45 lat).
Inni respondenci zauważają, że polscy księża
powinni „traktować potomków polskich imigrantów z jeszcze
większą serdecznością, poświęcając im
więcej czasu” (37 lat i 42 lata). Według kolejnego respondenta,
oprócz księży winien być „jeszcze ktoś, kto by się
zajął kwestią polskiej kultury” (36 lat). Dla innej osoby
„ksiądz polski jest pewnym znakiem polskości na terenie całego
municypium” (29 lat). Kolejny respondent podkreśla, że „…dzięki
polskim księżom nastąpił wielki postęp we wspólnocie
polonijnej. Było czymś ważnym ich przybycie i praca wśród
nas. Uważam, że jeżeli kiedyś by ich tutaj nie było,
to pozostaniemy sierotami. Ich obecność pomaga nam w podtrzymywaniu
polskości w sposób bardzo konkretny (…). Dzięki ich obecności
zaistniała syntonia między nami, a Polską” (47 lat).
Dwie osoby podkreślają, że
obecność polskich księży nie tylko pomogła w
podtrzymaniu polskości, ale i można dostrzec dużą
zaistniałą różnicę (40 lat i 56 lat). Pojawiło się
też interesujące spostrzeżenie, że „polscy księża
nie są wyłącznie dla Polaków, ale także dla innych ras” (57
lat). Tylko jeden respondent pisze, że on nie dostrzega różnicy.
§ Ostatnią kwestią, jaką poruszam w
ankiecie, to pragnienie otrzymania odpowiedzi: na ile zbudowanie Domu Polskiego
i jego funkcjonowanie pomogło w rozwoju działalności polonijnej
i większym docenieniu tradycji, zwyczajów przywiezionych przez naszych
imigrantów do Águia Branca?
Respondenci z całym przekonaniem stwierdzają,
że Dom Polski stał się punktem zwrotnym w życiu polskiej
grupy etnicznej w Águia Branca. Dom Polski przyczynia się do
podtrzymywania żywej historii polskiej imigracji, która w trudach i
cierpieniu kolonizowała ten region. Dzięki niemu rozwinęło
się bardzo życie kulturalne w Águia Branca. Kilku respondentów
podkreśla jednak, że „Dom ten musi nadal być ‘żywy’, aby
nadal trwała nasza historia”. Powstały Dom Polski przyczynił
się bardzo do tego, że wspólnota polonijna bardziej ceni swoje
tradycje, zwyczaje. Kilka osób zaznacza z dumą, że Dom ten stał
się wizytówką Águia Branca. Dom Polski podkreśla polską
kolonizację, przyciąga uwagę społeczeństwa
pięknem architektury i aktywną działalnością. Wzbudza
także zainteresowanie tych, którzy odwiedzają Orła Białego.
Dzięki niemu wzrosło znaczenie Águia Branca. Ponadto dzięki
umieszczeniu Muzeum Imigranta Polskiego w Domu Polskim przyczynia się
także do lepszego poznania historii polskiej kolonizacji w Águia Branca.
Przy systematyzacji ostatnich dwóch zagadnień,
czułem taką osobistą satysfakcję. Bowiem, jak mawia mój
mistrz prof. dr hab. Lech Trzeciakowski z Instytutu Historii Uniwersytetu Adama
Mickiewicza (UAM) w Poznaniu, „trzeba sobie oddać sprawiedliwości”.
Otóż, oddając sobie tutaj tę sprawiedliwość,
pragnę wyznać, że kiedy pełniłem posługę
przełożonego Prowincji Towarzystwa Chrystusowego w Ameryce
Południowej, po zapoznaniu się z bliska z rzeczywistością
parafii św. Józefa w Águia Branca, zabiegałem o to, aby nasze
zgromadzenie przejęło opiekę duszpasterską nad tą
wspólnotą wiernych; mając także na uwadze zapewnienie z naszej
strony specjalnej troski polskiej grupie etnicznej w tym regionie stanu
Espírito Santo. Również dzięki moim wstępnym staraniom
Stowarzyszenie „Wspólnota Polska” w Warszawie zdecydowało udzielić
pomocy finansowej tejże wspólnocie polonijnej na budowę Domu
Polskiemu. Kiedy uczestniczyłem w dwóch uroczystościach w Águia
Branca: w objęciu parafii przez naszą Prowincję (26 X 2003 r.)
oraz inauguracji Domu Polskiego (18 II 2006 r.), to wyznam szczerze, iż
radość moja była wielka. Miałem wówczas taką
wewnętrzną świadomość, że nasz
współzałożyciel Ojciec Ignacy Posadzy patrząc na nas z za
światów, z Domu Ojca Niebieskiego, był również uradowany. Jego
duchowi synowie powróci w ten region, gdzie blisko 80 lat temu on sam, w
prymitywnych warunkach, posługiwał naszym rodakom w początkach
ich trudnego, imigracyjnego życia, kiedy kolonizowali te piękne, ale
i zarazem trudne, szczególnie dla początkującego rolnictwa, tereny.
Przeprowadzona ankieta ukazuje współczesną polską
grupę etniczną w Águia Branca bardzo aktywną i żywą.
Wszystkie odpowiedzi, jakie otrzymałem są bardzo cenne i rzucają
światło na tę specyficzną społeczność
polonijną tak bardzo osamotnioną i oddaloną geograficznie od
polskich skupisk położonych w południowej części
Brazylii. Analiza przeprowadzonych badań daje wiele nadziei na
przyszłość.
Wszystkim osobom, które swoimi odpowiedziami
zaspokoiły moje indagacje i wniosły bardzo dużo w zrozumieniu
tej szczególnej wspólnoty polonijnej, wyrażam serdeczne podziękowanie
i szacunek! Pragnąłbym jeszcze tutaj dodać, że
najmłodszy respondent miał 20 lat, a najstarsza osoba 89 lat. W
odpowiedziach przedstawicieli wspólnoty polonijnej znalazłem pewien powiew
uspokojenia, co do przyszłości wspólnoty polonijnej w Águia Branca.
Zauważam z badań nad odpowiedziami na pytania ankietowe, jak
wielką wagę polska grupa etniczna w Águia Branca przywiązuje do
obecności i posługi polskich księży chrystusowców
wśród potomków naszych imigrantów, jak też i na rzecz całej
lokalnej społeczności katolickiej. Z nie mniejszą uwagą
koncentruje się ona na zaistnieniu, i wszechstronnym działaniu Domu
Polskiego.
Z ankiety wynika bardzo wyraźnie, że
dzięki posłudze polskich księży i działalności
Domu Polskiego: wartości, tradycje, zwyczaje, jakie pozostawili po sobie
polscy osadnicy w Águia Branca, a będące nadal widocznymi i
przeżywanymi przez społeczność polonijną,
będą mogły się rozwijać i trwać przez długi
czas. W ten sposób przepiękna mozaika obecności ras, kultur,
narodowości, które są w stanie Espírito Santo (a wywodzących
się z pośród potomków: indiańskich, portugalskich,
afrykańskich, holenderskich, niemieckich, Pomorzan, szwajcarskich,
Tyrolczyków, włoskich), została również ubarwiona i ubogacona
przez potomków Polaków, mających wkład w wieloraki rozwój tego
pięknego i bogatego stanu federacji brazylijskiej.
Pozostaje mi jeszcze pewien niedosyt nad przeprowadzonym
badaniem współczesnego stanu tożsamości polskiej wśród
potomków polskich kolonizatorów w Águia Branca. Mianowicie: badaniem nie
ogarnęliśmy młodego pokolenia. Zauważam, że dla
całości tego obrazu, trzeba będzie w najbliższym okresie
przeprowadzić ankietę wśród młodzieży i starszych
dzieci wywodzących się z rodzin polonijnych. Wówczas będziemy
mieli pełny obraz, jaką jest współczesna polska grupa etniczna w
Águia Branca.
[1] Ks. Ignacy
Posadzy, Drogą pielgrzymów.
Wrażenia z objazdu osad polskich w Południowej Ameryce w latach 1929
oraz 1930-1931, Poznań: Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii
Zagranicznej 1985, wydanie V.
[2] Wymieniam
tutaj tylko publikacje brazylijskie. Rogério
Medeiros, „Poloneses”, w: Espírito Santo. Encontro de Raças, Rio
de Janeiro: Reproarte Gráfica e Editora1997; A. Malacarne, Águia Branca. Uma rapsódia polono-brasileira na selva capixaba, Săo
Gabriel da Palha: Gráfica Gomieri 2004; A. F. Braz de Araújo, C. C. Fedeszen
Mozdzen, E. Gomes Pinto Araújo, J. da Silva Alves Pimenta, História de um povo, bm: Gráfica Notícia 2000; E. Glazar, Brava gente polonesa. Memórias de um imigrante, formaçăo histórica de Săo
Gabriel da Palha e expansăo do café conilin no Espírito Santo, Ilha de
Vitória: Flor & Cultura Editores 2005. Edward
Glazar w swoim pamiętniku imigranta chociaż nie pisze
bezpośrednio o Águia Branca, to jednak w swoim dziele poświęca
kilkadziesiąt stron kolonizacji Águia Branca. Tam w 1931 r., jako
imigrant, rozpoczynał wraz z rodzicami swoją bogatą
historię.
[3] Z. Malczewski TChr., Polonii
brazylijskiej obraz własny. Kurytyba: Zapiski emigranta. Projeçőes 2007.
[4] Tenże, s. 244.
[5] Dzięki pomocy ks. Zbigniewa Czerniaka TChr i Luiza
C. G. Fedeszena zostało rozprowadzonych 70 ankiet. Na rozprowadzoną
ankietę odpowiedziało 44 osoby. Poniżej wymieniam nazwiska
autorów, którzy odpowiedzieli na moją ankietę. W nawiasie, obok
nazwiska, podaję wiek ankietowanego: Marcos Zarowny (45), Willian Pereira
Mozdzen (33), Joana Ptak Salvador (46), Diogo Paulo Salvador (44), Douglas Ptak
Salvador (20), Wilma Nunes Pereira Mozdzen (64), Bronislau Fedeszen (71),
Luziane Kubit Fedeszen (37), Jozefa Kubit (55), Mário Antônio Wrublewski (46),
Aureo Cuerci Fedeszen (42), Sandra Pereira Mozdzen dos Passos (37), Valéria
Cuerci Fedeszen Zarowny (36), Osvaldina Trozeski Samora (57), Laura Chiconi
Bino (70), Estanislau Wrublewski (70), Valdete Cizoski Mozdzen (40), Sofia
Cizoski Mozdzen (68), Helena Kubit (63), José Cichoni Neto (57), Verônica
Jacentick Lacerda (56), José Ozidoro Wrublewski (64), Bernardo Matias Rafalki
(52), Anna Patlalhuki Cichoni (89),
Flodisio Matuchak (67), Pedro Wichlem Minuto (42), Gilsemar Sterpa (35),
Antônia Rafalski Jurewiski (69), Erincton Kubit (29), José Aniszewski (55),
Onofre Rafalski (67), Madalena Labendz Rafalski (59), Áurea Maria Rocha
Forrechi (50), Domingo Vincionek (83), Kristina Aniszeswiski (64), Maria
Delapina Rocha (68), Germana Milagre do Nascimento (68), Luiz Carlos Dalafina
(42), Maria Mozol Kubit (80), Maria Felix Kubit (49), Valter Cichoni (43),
Piotr Cichoni (89), Neide Ranquete Trazeski (55), Luiz Carlos Cuerci Fedeszen
(47).