Wymowna
uroczystość nestora polskiego duchowieństwa w Brazylii.
Złoty jubileusz
kapłaństwa ks. prałata Czesława Rostkowskiego
ks.
Zdzisław MALCZEWSKI TChr
W Brasilii, w brazylijskiej
stolicy, odbyła się w niedzielę 12 lipca 2009 r. niecodzienna uroczystość
jubileuszowa 50. lecia kapłaństwa polskiego misjonarza ks.
prałata Czesława Rostkowskiego, w której uczestniczyło kilku
hierarchów tutejszego Kościoła.
W nowoczesnej
świątyni panuje skupienie, powaga oraz podniosły nastrój. O
godz. 10,30 wyrusza z zakrystii procesja hierarchów i duchowieństwa
poprzedzona krzyżem. Uroczystą koncelebrowaną Mszę św.
jubileuszową rozpoczął arcybiskup Joăo Braz de Aviz -
ordynariusz stołecznej archidiecezji. Wśród koncelebrantów można
było dostrzec: ordynariusza diecezji Campo Maior, w stanie Piaui, biskupa
Edwarda Zielskiego, miejscowego emerytowanego biskupa Joăo Evangelista Martins
Terra, kilku brazylijskich księży i kilkunastu polskich i polonijnych
duszpasterzy przybyłych z różnych regionów Brazylii. Po rozpoczęciu
Eucharystii i pozdrowieniu wszystkich jej uczestników, miejscowy hierarcha
uczynił bardzo wymowny i miły gest. Poprosił, aby jubilat
przewodniczył Mszy św. Ks. prałat Czesław Rostkowski
przywitał imiennie obecnych hierarchów, przedstawicieli Ambasady RP: ambasadora
Jacka Junosza Kisielewskiego, radcę Jana Przegalińskiego,
koncelebrujących kapłanów (wśród nich księdza
przybyłego z Polski i reprezentującego macierzystą diecezję
Jubilata - Łomżę, rektora Polskiej Misji Katolickiej w Brazylii).
Okolicznościowe kazanie
wygłosił Jubilat. W nawiązaniu do niedzielnych czytań kaznodzieja
mówił o powołaniu w Kościele, o radości płynącej
z realizowanego powołana. Oto zanotowane niektóre myśli Czcigodnego
Kaznodziei: „W pierwszym czytaniu,
usłyszeliśmy piękną historię powołania proroka
Amosa. Posłany przez Boga, prześladowany przez swoich,
powiedział: ‘Nie jestem prorokiem, ani synem proroka; jestem pasterzem…
Pan mnie powołał i mi powiedział: Idź do mego ludu i prorokuj’
[Am. 7,14-15].
Każdy człowiek ma własną
historię powołania. Moje powołanie objawiło się w
dzieciństwie. Pamiętam, rok 1939, miałem zaledwie 4 lata. Front
przeszedł blisko naszego domu. Wojsko polskie spotkały się z
silną armią niemiecką. Nasz kościół parafialny
stał się szpitalem. Moja babcia zaprowadziła mnie do
kościoła, aby nakarmić rannych. Żołnierze, polscy i
niemieccy, każdy w swoim języku, prosił o kawałek chleba i
wzywali Boga. Na pewno wtedy zrodziło się powołanie: idź do
ludzi, nieś im pomoc duchową i materialną.
Koniec wojny. Proboszcz ogłasza, że będzie
bierzmowanie. Wszyscy, którzy przyjęli I Komunię św. mogą
przystąpić do bierzmowania.
Miałem wtedy 10 lat. Młody Biskup zachęcał nas byśmy
głosili miłość i pokój. Minęły dni wojny i nienawiści.
Idźcie głosić Chrystusa i Jego miłość. Takie jest
zadanie rycerza Chrystusa.
Potem szkoła, Niższe i Wyższe Seminarium w
Łomży.
Bóg mi ofiarował powołanie: Początkowo w
Polsce, prawie 12 lat. Teraz w Brazylii, 38 lat. Każdy kapłan w swoim
powołaniu przechodzi chwile radości i smutku, triumfu i porażek.
Nie będziemy mówić o chwilach smutnych; takich jest dużo.
Chcę wspomnieć o radościach kapłańskich. Czasami,
mogą to być maleńkie zdarzenia. Zaraz po przyjeździe do
Brazylii zatrzymałem się w
Salto do Itararé u ks. Wojciecha - mojego kolegi, który właśnie
objął parafię. Kościół zaniedbany, popękane
ściany, bez Najświętszego Sakramentu. Zaraz też
odprawiłem Mszę św., zainstalowałem Najświętszy
Sakrament. Modliłem się długo przed PANEM, dziękowałem
za Jego obecność. Jezus Eucharystyczny stał się dla mnie
siła, pociechą i życiem.
Cieszyłem się, gdy wstawiałem tabernakulum
w 20 kaplicach w Săo Joăo do Triunfo i Najświętszy Sakrament. Potem w
Kurytybie i tu w tym kościele św. Judy Tadeusza.
Jestem przekonany, że Jezus Eucharystyczny jest
moją siłą, wsparciem i dewizą mojego kapłaństwa.
Ewangelia dzisiejsza [Mk 6, 7-13] mówi, że Jezus
wysyłając Apostołów po dwóch, polecił, aby nie brali
dużo bagażu, by szli i głosili Królestwo Boże.
W kapłaństwie, razem z innymi braćmi, jest
siła Boża, która uzdrawia i prowadzi do jedności Kościoła.
Kościół w Brazylii, szczególnie w naszej Archidiecezji,
przygotowuje się do Krajowego Kongresu Eucharystycznego. Jeszcze raz
usłyszymy, że Chrystus jest Chlebem, który umacnia i prowadzi do
jedności. Eucharystia, to jedyna siła Jego uczniów, misjonarzy i Ludu
Bożego.
Dziękując za dar kapłaństwa, za 50
lat posługi, prosimy PANA, aby Eucharystia była zawsze naszą
siłą i życiem, aby zrealizowało się pragnienie PANA:
‘aby tak jak my stanowili jedno’ [J. 17,11].”
Podeszły w wieku (84
letni) kardynał José Freire Falcăo, emerytowany arcybiskup stołecznej
archidiecezji, uczestniczył w jubileuszowej Eucharystii i przed jej
zakończeniem skierował ciepłe, wdzięczne słowa do Jubilata,
za jego długoletnią oddaną posługę w archidiecezji.
Z kolei zabrał głos
Jacek Junosza Kisielewski - ambasador Polski, który w swoim wystąpieniu
mówił o przyjaźni polsko-brazylijskiej, jak też bliskości
obu naszych narodów poprzez obecność w nich i znaczenie Kościoła
katolickiego. Nie zabrakło serdecznych słów gratulacji skierowanych
do Czcigodnego Jubilata, przynoszącego swoją wieloletnią
posługą w Brazylii chlubę Kościołowi i Ojczyźnie.
Przedstawiciel rady parafialnej złożył serdeczne życzenia
Jubilatowi w imieniu całej wspólnoty parafialnej. Z kolei – w krótkich
słowach – Dostojny Jubilat podziękował wszystkim za wspólna
modlitwę, przyjaźń i życzliwość. Pod koniec
sprawowanej Eucharystii zabrał głos miejscowy arcybiskup Joăo Braz de
Aviz składając życzenia Jubilatowi i zapraszając wszystkich
koncelebransów do udzielenia uczestniczącym wiernym uroczystego błogosławieństwa.
Po Mszy św.
ustawiła się długa kolejka składających Czcigodnemu
Jubilatowi życzenia i gratulacje z okazji tak szczególnego święta.
Druga część
świętowania miała miejsce w gustownie udekorowanym i obszernym
salonie parafialnym. W obiedzie wzięło udział ponad 400 osób.
Poza hierarchami, duchownymi, dyplomatami byli obecni zaproszeni goście i
parafialnie Jubilata. Na jubileuszowy obiad przybył jeszcze biskup Jan
Wilk OFMCap - ordynariusz pobliskiej diecezji Anápolis oraz kilku innych polskich
misjonarzy pracujących w parafiach Brasilii i na jej obrzeżach. Podczas obiadu panował nastrój radości,
ale i szczególnego dostojeństwa.
Ks. Jubilat Czesław
Rostkowski swoją posługą kapłańska przyczynił
się do ewangelizacji wiernych tam, gdzie pracował. Ponadto we
wszystkich brazylijskich parafiach pozostawił wiele widocznych śladów
swojego zaangażowania duszpasterskiego: nowe kaplice, plebania, sale
parafialne, centra duszpasterskie, nowoczesny kościół w stolicy.
Godną podkreślenia
jest wymowna postawa Jubilata. Ks. Czesław przez cały okres posługi
kapłańskiej i misyjnej w Brazylii budował wśród polskich
księży wymowny klimat przyjaźni, życzliwości i zbratania.
Jego stołeczna plebania jest miejscem braterskich spotkań polskich
misjonarzy. Jego otwarte serce, poczucie humoru, przyciągają do Niego
nie tylko księży rodaków. Jubileuszowa uroczystość
ukazała jak jest lubiany i ceniony przez brazylijskich biskupów,
księży i wiernych.
Popołudniowe spotkanie
polskich misjonarzy na plebanii Jubilata - przy czarnej, mocnej, brazylijskiej
kawie - upływało w klimacie serdecznego braterstwa. Z iluż
zakątków tego olbrzymiego kraju przybyli oni do stolicy, aby dołączyć
do wspólnoty parafialnej i wspólnie z nią wyśpiewywać
dziękczynne Te Deum za dar
życia, jak też oddanej i owocnej posługi duszpasterskiej
Dostojnego Jubilata! Wśród zebranych polskich i polonijnych duchownych
był również obecny prof. dr Henryk Siewierski (wykładający
literaturę na Uniwersytecie w Brasílii [UnB] i wielce zasłużony szerzyciel
polskiej literatury w Brazylii) z małżonką Małgorzatą
(prowadzącą kurs języka polskiego na wspomnianej stołecznej
uczelni) i córką Weroniką (studentką Akademii Muzycznej w
Krakowie).
Będąc blisko Osoby
Czcigodnego Księdza Prałata Czesława, w tym szczególnym dniu
Jego złotego jubileuszu kapłaństwa, pragnęliśmy wyrazić
Mu naszą życzliwość, wdzięczność i nasze
braterstwo. Jestem głęboko przekonany, że obecność
tylu polskich kapłanów, jak też polonijnego ks. proboszcza Paulo
Jubla z Kurytyby, na uroczystości jubileuszowej była wymownym znakiem
szczerej przyjaźni wobec Niego! Gdyby nie obowiązki parafialne i te olbrzymie
brazylijskie odległości, jakie nas dzielą, z pewnością
byłoby nas dużo, dużo więcej przy ołtarzu jubileuszowym,
aby wspólnie dziękować za dar kapłaństwa i łaskę
złotego jubileuszu Czcigodnego Księdza Prałata Czesława!
Myślę, że my uczestnicy uroczystości jubileuszowej
byliśmy reprezentantami tych wszystkich polskich misjonarzy, którzy doznali
od Jubilata wiele życzliwości, a także pomocy. Iluż
polskich kapłanów, u początku swojej misyjnej drogi, biorąc
udział w kursach języka portugalskiego i integracji z miejscowym
Kościołem, spieszyło do stołecznej parafii ks. Czesława,
aby u Niego znaleźć zrozumienie, pokrzepienie, a często i
prosząc o pomoc w załatwianiu różnych formalności.
Czcigodny Ksiądz
Czesław, tegoroczny Złoty Jubilat, to nie przeciętny polski kapłan
na brazylijskiej ziemi! Jest On zawsze duszą wspólnych spotkań
polskich misjonarzy, gdziekolwiek się z nimi spotyka! Niech PAN, który
powołał Go do udziału w swoim kapłaństwie, udziela Mu
wielu, wielu łask i długich lat w zdrowiu, pogodzie ducha! Niech
nadal cieszy się przyjaźnią hierarchów i zaufaniem swoich
wiernych! W imieniu polskich i polonijnych duszpasterzy pragnę jedynie
zapewnić Dostojnego Jubilata, że Jego Osoba jest obecna w naszych
sercach i modlitwach! Sto lat! Ad multos annos, Parabéns i
szczęść Boże!
Notka biograficzna Ks. Jubilata
Czesława
Ks. jubilat Czesław
Rostkowski otrzymał święcenia kapłańskie 29 lipca 1959
r. w Łomży. Pracował w kilku parafiach macierzystej diecezji.
Odczuwając powołanie misyjne, na początku 1971 r., przybył
do Brazylii. Początkowo pracował w archidiecezji kurytybskiej. Pod
koniec 1980 r. został zaproszony do stolicy, aby w niej pełnił
posługę kapłańską. Przez dwa lata pracował równocześnie
w dwóch parafiach (Matki Boskiej Zdrowia i Matki Boskiej Nazaretańskiej).
Kiedy świętował jubileusz 25. lecia kapłaństwa (15
sierpnia 1984 r.) Freire Falcăo poprosił go, aby został proboszczem
stołecznej parafii katedralnej. Oprócz posługi proboszcza katedry,
przez wiele lat był także wikariuszem generalnym archidiecezji i jej
ekonomem. Po dwunastu latach ks. prałat poprosił o zwolnienie z
obowiązków proboszcza katedry. Został mianowany proboszczem parafii
św. Judy Tadeusza, gdzie rozpoczął budowę kościoła
parafialnego. Inauguracja i poświęcenie kościoła nastąpiło
27 maja 2000 r. Podczas Mszy św. jubileuszowej kardynał José Freire
Falcăo podkreślił, że kościół ten jest najpiękniejszy
w całej archidiecezji.