TROSKA I ODPOWIEDZIALNOŚĆ
Słowo Delegata Konferencji Episkopatu Polski
ds. Duszpasterstwa Emigracji skierowane do Polonii świata z okazji Dnia
Emigranta Polskiego
w Uroczystość Królowej Polski - 3 maja 2008 r.
Drodzy Kapłani - pełniący posługę duszpasterską wśród Polonii, Osoby Życia
Konsekrowanego,
Umiłowani Rodacy!
Przed sześciu laty, obejmując Diecezję Radomską, jako jej nowy Pasterz,
przywołałem w Liście pasterskim słowa św. Pawła: „Usta moje otwarły się dla
Was, serce moje się rozszerzyło" (Kor 6, 11). Tymi słowami Świadka Bożej
prawdy i miłości, zwracam się dzisiaj również do Was, Umiłowani Rodacy, jako
Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji.
W czasie Zebrania Plenarnego w dniu 6 marca br., współbracia w biskupstwie
wybrali mnie do tej służby. Od pierwszej chwili pełnienia tej funkcji bardzo
pragnę, aby rozwijała się ona właśnie tak, jak napisał św. Paweł, Apostoł
Narodów, czyli w duchu otwartego i słuchającego serca wobec wszystkich Rodaków
- przebywających czasowo lub na stałe z dala od Ojczyzny.
Czuję się zaszczycony zaufaniem Kolegium Polskich Biskupów. Wiem jednocześnie,
że mogę liczyć nie tylko na ich pomoc i wsparcie, ale także - o co serdecznie
proszę - na Waszą, Drodzy Bracia i Siostry - modlitwę i chrześcijańskie
współdziałanie.
Gdy jakieś nowe zadania stawia przed człowiekiem Boża Opatrzność, myśli jakby
same wybiegają w bliższą i dalszą przyszłość. Ale nie brakuje też w takich
momentach refleksji i wspomnień z przeszłości. Łącząc przeszłość z zadaniami
ukierunkowanymi ku przyszłości, Ojciec Święty Jan Paweł II w bulli nominacyjnej
przy moim objęciu Diecezji Radomskiej, zwrócił uwagę na wychowanie duchowe i
naukowe, jakie stało się dla mnie jakby korzeniem późniejszych funkcji w
Kościele.
Najpierw więc duch wiary w rodzinie i w szkole, następnie w Seminarium
Tarnowskim, na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim oraz na Fakultecie Teologii
Uniwersytetu w Innsbrucku. Uczyniony uczestnikiem kapłaństwa Chrystusowego
przez ręce Czcigodnego Arcybiskupa śp. Jerzego Ablewicza,
otrzymałem w swym życiu dar wieloletniej pracy w Kongregacji Nauki Wiary,
wspomagając jej Prefekta Księdza Kardynała Josepha Ratzingera, obecnego Ojca
Świętego Benedykta XVI.
Sześć lat temu, jeszcze jako Kardynał Prefekt, udzielił mi w katedrze
radomskiej sakry biskupiej. Lata posługi w diecezji to wielka radość ze służby
Chrystusowi w drugim człowieku w myśl biskupiego hasła, jakie wówczas
przyjąłem: „Non ministrari sed
ministrare" - „Nie aby mi służono, lecz aby
służyć".
Tę służbę pragnę pełnić również jako Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds.
Duszpasterstwa Emigracji. W ten sposób będę starał się kontynuować i pogłębiać
stałą troskę polskiego Episkopatu o Polonię, która wyrażała się gorliwą pracą
m.in. Arcybiskupa Józefa Gawliny, Kardynała Władysława Rubina, Arcybiskupa
Szczepana Wesołego i Biskupa Ryszarda Karpińskiego.
W duchowym zatroskaniu o Polonię wspominamy przede wszystkim Osobę Sługi Bożego
Jana Pawła II oraz jego zmagania o zachowanie tożsamości narodowej i
nierozerwalnego związku z Kościołem rozproszonym po całym świecie. Nigdy nie
brakowało też otwartego serca ze strony - dzisiaj już Sług Bożych: Prymasa
kard. Augusta Hlonda, Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego oraz
Prymasa kard. Józefa Glempa. W perspektywie historycznej służba Polakom
przebywającym za granicą zawsze była postrzegana jako służba Jezusowi
Chrystusowi i Jego Kościołowi, a tym samym stawała się podstawą do budowania
jedności w nieraz bardzo dramatycznych dziejach Narodu polskiego.
Pamięć i wdzięczność - to zatem dwa krótkie słowa, bez których nie sposób
myśleć o przyszłości. Godni są bowiem naszego szczerego staropolskiego „Bóg
zapłać" wszyscy ci, którzy do tej pory, wraz z księżmi Rektorami Polskich
Misji, wszystkimi kapłanami diecezjalnymi i zakonnymi oraz osobami życia
konsekrowanego, służyli - i wciąż pragną służyć - wielkiej sprawie
duszpasterskiej opieki nad Polonią całego świata.
1. Wierność Chrystusowi i Kościołowi na
wzór Maryi
Umiłowani Rodacy!
W roku 1973 Konferencja Episkopatu Polski przywróciła Dzień Emigranta Polskiego i połączyła z dzisiejszą uroczystością, która jest także Świętem Konstytucji 3 Maja (z 1791 roku). Otaczamy dzisiaj modlitwą przebywających z dala od swoich ojczyzn ludzi ze wszystkich narodów, ale szczególnie całą Polonię. Jest to bowiem wyjątkowa dla nas, Polaków, uroczystość, w której myśli i serca biegną w duchowej pielgrzymce na Jasną Górę.
O tym pierwszym i podstawowym zawierzeniu słyszymy w czytanej dzisiaj
Ewangelii: Jezus zwrócił się do Maryi mówiąc: „Niewiasto, oto Syn Twój".
Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka Twoja". Ewangelista Jan dodaje: „I
od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie" (J 19, 26b-27). Oto, w jaki
sposób odkupieńcza miłość Jezusa stała się źródłem duchowego macierzyństwa
Maryi wobec całego świata, w tym również naszej ojczyzny. Wpatrujemy się oczyma
wiary w Jej Jasnogórskie oblicze, Matki i Królowej naszego Narodu, zarówno na
ziemi polskiej, jak również poza jej granicami i zawierzamy Jej Synowi, to
wszystko, „co Polskę stanowi".
Trzeba zauważyć, że testament Jezusa z krzyża ukazuje większą wartość
przywiązania przez wiarę niż związki cielesnego pokrewieństwa. Dlatego Maryja
nie przestaje być dla nas Ikoną Kościoła pielgrzymującego aż po krańce świata,
„Matką w porządku łaski" i Wzorem wsłuchiwania się w Słowo Boże oraz
wierności woli Bożej. Człowiek bowiem nie jest w stanie żyć w sterylnej próżni
społecznej, bez powiązania z innymi, czy to w tożsamości narodowej czy
kościelnej. Ta pamięć Maryi i macierzyńska troska Kościoła - jak uczył nas
Sługa Boży Jan Paweł II - pomagają człowiekowi naszego czasu odnaleźć i
potwierdzić swoją tożsamość.
Niech mi będzie wolno, Drodzy Bracia i Siostry - zwrócić się do Was z serdeczną
prośbą: abyście zachowali i pogłębiali dar wiary, nadziei i miłości -
wyniesiony z rodzinnego domu, a zaszczepiony w waszych sercach we wspólnocie
Kościoła przez sakrament chrztu świętego. Jeśli będziecie trwali niewzruszenie
przy Chrystusie i Jego Kościele spełniając wolę Boga, wówczas - gdziekolwiek
obecnie się znajdujecie, żyjąc, pracując, przeżywając różne trudności i
cierpienia - pozostaniecie autentycznymi świadkami Bożej miłości, a opieka
Maryi, Królowej Polski, będzie Wam towarzyszyła we wszystkich planach i
zamiarach.
2. Rodzina Bogiem silna
Tak wiele nadziei i lęków rodzi się w sercach tych, którzy opuszczają Ojczyznę,
ale nie mniejsze obawy i chwile niepewności przeżywają ci, którzy pozostają w
kraju. Dla wielu rodzin czas rozłąki staje się poważną próbą miłości
małżeńskiej i rodzicielskiej. Jakże bezcenny jest wtedy skarb duchowego
macierzyństwa Maryi, które stało się dla nas darem otrzymanym pod Krzyżem
Jezusa! Ona, Panna wierna i Królowa Polski, zawsze wskazuje na Jezusa. I czyni
to nieustannie na przestrzeni dziejów naszego Narodu, zwłaszcza w chwilach
cierpienia, próby, utrapienia, a nieraz i prześladowania. Pod Jej opieką nasz
naród, a w nim szczególnie polskie rodziny, niejednokrotnie dawały świadectwo
niewzruszonej wiary. O tej mocy wiary mógł napisać poeta Kazimierz Brodziński:
„Wiara dla ludzi niebo otwiera; z wiarą spokojnie człowiek umiera, gdy nas
przyciśnie jakaś przygoda - któż, jak nie wiara rękę nam poda?".
Oby nasze zawierzenie Jezusowi na wzór Maryi, także dzisiaj i w przyszłości
„podawało rękę" synom i córkom polskiej ziemi. Oby nikt, przekraczając
polskie granice - czy to w stronę Zachodu czy Wschodu, Północy czy Południa -
nie zatracił swojego przywiązania do Kościoła i pozostał wierny
chrześcijańskiej tradycji, bez której nie sposób zrozumieć dziejów naszej
Ojczyzny. Dzięki tej wierności będą mogły spełnić się wymowne słowa Sługi
Bożego Jana Pawła II, wypowiedziane w czasie spotkania z Polonią w Liverpoolu
30 maja 1982 roku: „Emigracja spełni swoje posłannictwo tym skuteczniej, im
wyższy będzie jej poziom etyczny, im bardziej Chrystus będzie ośrodkiem jej
życia i działania".
W świetle słów Jana Pawła II, wyjazd za granicę nie może być więc dla nikogo
usprawiedliwieniem zapomnienia lub zaniedbania wiary w Boga i miłości wobec
najbliższych. Dlatego im więcej w dzisiejszym świecie pojawia się trudności czy
przeszkód moralnych w dziedzinie rodziny i małżeństwa, tym gorliwiej trzeba nam
troszczyć się o to, aby nasze rodziny były „Bogiem silne". „O jakże bardzo
pragnę - mówił Jan Paweł II na Jasnej Górze - ja, który życie, wiarę i język
zawdzięczam polskiej rodzinie, aby rodzina ta nie przestawała być Bogiem silna.
Ażeby przezwyciężała wszystko, co ją osłabia i rozbija - wszystko, co nie
pozwala jej być prawdziwym środowiskiem życia i miłości" (5.06.1979 r.).
3. Eucharystia sercem życia rodzinnego i
społecznego
Umiłowani Rodacy! Przesyłając Wam
dzisiaj moje serdeczne pozdrowienie z okazji Dnia Emigranta Polskiego, zwracam
się do Was jeszcze z jedną prośbą. Chciejcie uczynić Eucharystię sercem i
centrum waszego życia osobistego, rodzinnego i środowiskowego. Bądźcie wierni
ważnej powinności uczestnictwa we Mszy Świętej. Chrześcijanie od początku
Kościoła obchodzili uroczyście pierwszy dzień tygodnia i nie mogli żyć bez Dnia
Pańskiego oraz Eucharystii. Dlatego gromadzili się wspólnie przy Ołtarzu, aby
oczekiwać na przyjście Pana. Niedziela umacniała ich na trudy i prześladowania
całego tygodnia. Rozbudzała w ich sercach nadzieję, że Chrystus stanie się
Paschą, czyli Przejściem, to znaczy będzie przeprowadzał ich codziennie ze
słabości do mocy, aby ostatecznie każdego z nich przenieść z ziemi pełnej
cierpień, do wiekuistej radości w niebie.
Desakralizacja i lekceważenie niedzieli jest jednym z najgłębszych upadków
współczesnego chrześcijanina, a zarazem jedną z najgroźniejszych prognoz
dotyczących ludzkości. Dzisiejszy człowiek szczególnie potrzebuje Paschy - to
znaczy przejścia z podziałów do jedności, z wielu serc i dusz - jakże często
poróżnionych między sobą - do jednego serca i jednej duszy. Ale taka jedność
może dokonać się jedynie mocą zmartwychwstania Chrystusa. Dlatego niestety tam,
„gdzie uda się wykorzenić niedzielę - jak napisał Romano Guardini - tam
człowiek straci swe religijne oparcie i zostanie wydany politycznym i
ekonomicznym siłom". Dodajmy także - utraci horyzont życia wiecznego, a nadzieja
chrześcijańska zostanie zredukowana do osobistego i zbiorowego egoizmu opartego
na przyjemności i konsumpcji.
Drodzy Bracia i Siostry! Chciałbym na
zakończenie tej refleksji nawiązać do encykliki Benedykta XVI - Spe Salvi i podkreślić, że jako
chrześcijanie winniśmy być ludźmi nadziei złożonej w Chrystusie. Stając bowiem
w duchu wobec Maryi, Królowej Polski, zawsze napełniamy serca nową siłą wiary,
nadziei i miłości. Bądźmy więc dobrej myśli wobec czekającej nas bliższej i
dalszej przyszłości. Złóżmy całą nadzieję w Jezusie, który do końca nas
umiłował, a z wysokości Krzyża powierzył nas Maryi, jako Matce. Niech Ona nas
prowadzi drogami wiary w Boga i miłości wzajemnej we wspólnocie Chrystusowego
Kościoła - na wzór tak wielu wspaniałych świętych i błogosławionych naszych
Rodaków. Oni są naszymi orędownikami u Boga, gdy w tajemniczych zrządzeniach
Bożej Opatrzności przychodzi nam kroczyć po wielu życiowych drogach - także
tych, z dala od umiłowanej Ojczyzny.
Na wierność Chrystusowi i Kościołowi z serca Wam błogosławię
+ Zygmunt Zimowski
Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji